W nocy nie potrafiła zasnąć co było przyczyną tego że była nie wyspana. Wstając z łóżka prawie nadepnęła na biały, puchaty ogon jakiegoś kota.
-Kot?- Wyszeptała do siebie po czym schyliła się by go pogłaskać.- Co tu robisz mały?
Biały kolor skojarzył jej się z Draconem.
Kociak miał na szyji zwykłą czarną, skórzaną obrożę do której była przyczepiona jakaś karteczka. Dziewczyna dalej głaszcząc kota, przekręciła karteczkę pod kątem by móc przeczytać jej zawartość. Była zaadresowana do niej. Rozejrzała się po pokoju, jakby chciała sprawdzić czy przypadkiem ten kto wysłał tego kota do niej nie jest w pobliżu. Jednak nie wyczuwała by w pokoju był ktoś obcy, z wyjątkiem kota oczywiście. Odczepiła karteczke i zaczęła ją czytać.
"Zejdź do pokoju wspólnego. Muszę z Tobą porozmawiać.
Draco"
Aż ją wmurowało. Draco specjalnie wysłał tu tego kota z wiadomością, by z nią o czymś porozmawiać. Spojrzała na kota, który usiadł w progu drzwi przypatrując się jej.
-Idź do swojego pana i przekaż mu że zaraz przyjde.- Wyszeptała tak aby nie obudzić przyjaciółek.
Kot szybko wybiegł z pokoju i zniknął na zakrętem w kierunku schodów.
Rebecca szybko się przebrała, umyła i zaścielila łóżko po czym spojrzała na budzik stojący na jej szafce. Była 06:32. Nastawiła budzik na 07:00 i wyszła z pokoju chwytając po drodze torbę. Zeszła pomału po schodach licząc kolejno schody. Kiedy dotarła do samego dołu naliczyła ich 16. Wystarczyło że podniosła głowe, a jej wzrok od razu skierował się na Dracona. Stał na przeciwko kominka i jednocześnie tyłem do niej. Podeszła do niego bliżej.
-To o czym chciałeś porozmawiać?- Zapytała bawiąc się kosmykiem włosów.
Draco momentalnie odwrócił się w jej stronę.
-Myślałem nad tym co wczoraj mi powiedziałaś zanim odeszłaś.-Powiedział podchodząc dwa kroki bliżej.- I tak sobie pomyślałem czy...- Przerwał na moment przełykając ostentacyjnie ślinę.- Czy moglibyśmy spróbować być parą?
-Tego się nie spodziewałam.- Mruknęła do siebie.
Usiadła na kanapie zagłębiając się w miękką gąbkę z której zostały wykonane poduszki.
-Dlaczego chcesz abyśmy stali się parą? Przecież nawet się nie znamy.- Powiedziała patrząc na niego uważnie.
Draco usiadł obok niej wyglądając jakby miał jej tyle do powiedzenia, że nie wie od czego zacząć.
-Chodzi o to, że przed Wielką Salą coś do Ciebie poczułem. Na początku to zignorowałem, ale z czasem to rosło i w końcu zrozumiałem.- Powiedział patrząc jej prosto w oczy.- Zakochałem się w tobie.
Tego się naprawdę nie spodziewała! Draco Malfoy się w niej zakochał! W końcu, przecież ona też coś tam do niego czuła, ale tłamsiła to w sobie przez cały czas. W końcu ta bańka pękła.
-Wiesz Draco, ja...- Zaczęła rumieniąc się już jak burak.- Ja również się w tobie zakochałam.
Draco uśmiechnął się do niej lekko.
-To może spróbujemy?- Zapytał z iskierką nadziei w oczach.
-Ale pod jednym warunkiem.- Powiedziała patrząc na niego poważnie.
-Jakim?- Spytał przysuwając się do niej o parę centymetrów
-Chcę aby wszyscy o tym wiedzieli, oraz bym nie musiała kopnąć cię z nienawiścią w dupe.- Powiedziała całkowicie poważnie.
Po jego minie dało się poznać, że nieco go to zaskoczyło, ale po chwili na jego twarzy pojawił się uśmiech.
-Zgoda.- Odparł po czym spojrzał na zegarek.- Chodźmy bo spóźnimy się na lekcje ze Snapem. Będzie wkurzony.
Rebecca sprawdziła godzinę i aż ją zdumiło że nikt jeszcze nie schodził z sypialni. Była 07:47. Wstała z kanapy i pociągnęła Dracona za rękę w stronę wyjścia z Dormitorium.
*****
To o czerwienieniu się jak burak dedykuję mojej przyjaciółce Burashi-chan. Nie obrazisz się, co?