Zaskoczenie
Dziewczyna stanęła na palcach by lepiej widzieć. Zobaczyła jakiegoś blondyna i dwóch grubych chłopaków pchających się przed grupę. Chłopcy zatrzymali się przed czarnowłosym chłopakiem.
-Jestem Malfoy. Draco Malfoy.- Przedstawił się i wskazał na chłopaków za nim.- To jest Crabbe, a to Goyle, a ty zapewne jesteś Harry Potter?
-Tak to ja.- Powiedział czarnowłosy.
-Ojciec wiele opowiadał mi o tobie i twoich rodzicach.- Powiedział pomału blondyn.
-Nie wątpię.- odparł i skrzywił się.
Dziewczyna wcale się nie zdziwiła kiedy Malfoy nie wspomniał o niej. O niej jeszcze nikt nie wiedział. Kiedy się dowiedzą, to dopiero będzie ubaw.
- Przyłącz sie do mnie i moich kolegów.- Powiedział spokojnie Malfoy.- Będzie z nas dobra grupa.
-Nie dzięki. Mam już przyjaciół.- Powiedział i wskazał na jakąś dziewczynę i chłopaka.
-Oni są twoimi przyjaciółmi?- zaśmiał się.- Potter, zasługujesz na coś więcej niż ta szlama Granger i rudzielca Weasleya.
Tego dla dziewczyny było już za dużo. Przepchnęła się do przodu. Spojrzała zimno w oczy chłopakowi.
-Nawet ich nie znasz, a już oceniasz.- Warknęła.
Blondyn zwrócił swój wzrok na dziewczynę. Przeszył ją lodowatym spojrzeniem.
-A kim ty jesteś, żeby mnie pouczać?- Zapytał z furią w oczach.
-Za niedługo się dowiesz kim jestem.- Warknęła.- Nie będę tego mówić, bo byś i tak nie uwierzył.
Blondyn zaśmiał się gorzko.
-Może jednak się przekonamy?- Zapytał, po czym rozległo się głośne chrząknięcie.
Malfoy i jego banda odwrócili się by zobaczyć kto chrząknął.
-Może dołączycie do reszty grupy?- Zapytała kobieta w szmaragdowozielonej szacie.
-A więc.- Odezwała się kiedy chłopcy dołączyli do grupy.- Nazywam się profesor McGonagall. Dziś będę was prowadziła do Tiary Przydziału, która wybierze wam dom. Są cztery domy: Gryffindor, Hufflepuff, Ravenclaw i Slytherin. Każdy dom ma swoją bardzo fascynującą historię.- Przerwała na chwilę.- Ale teraz chodźmy by Tiara Przydziału przydzieliła należne wam domy.
*****
Profesor McGonagall wyczytywała kolejne nazwiska z listy, a Tiara po nałożeniu jej na głowę osoby wyczytanej dodawała dom.
Hermiona Granger - Gryffindor
Lavender Brown - Gryffindor
Vincent Crabbe - Slytherin
Susan Bones - Hufflepuff
Gregory Goyle - Slytherin
Terry Boot - Ravenclaw
Millicenta Bulstrode - Slytherin
Ronald Weasley - Gryffindor
Neville Longbottom - Gryffindor
Mandy Brocklehurst - Ravenclaw
Draco Malfoy - Slytherin
Harry Potter <na sali wybuchają ciche rozmowy> - Gryffindor
-Rebecca...- przerwała nauczycielka wpatrując się tępo w kartkę.
Nauczycielka rozejrzała się pierwszoroczniakach ze zdziwieniem.
Taaak. To o nią chodzi. O Rebecce Potter. Tak dobrze przeczytaliście Potter.
Dziewczyna wyszła przed grupkę uczniów.
-Potter.- Dokończyła za nauczycielkę. - Rebecca Potter.
Profesor McGonagall wytrzeszczyła na nią oczy.
-Ale... Przecież...- dukała nauczycielka.
-Rebecca Potter, mówisz?- Usłyszała głos mężczyzny, dochodzący od strony stołów nauczycielskich.
-Tak.- Odparła kiwając głową.
-Niech będzie.- Powiedział i spojrzał na nauczycielkę. -Dokończ proszę ceremonię. Później porozmawiamy z panną Potter.
Nauczycielka pokiwała głową.
Dziewczyna podeszła do stołka i założyła na głowę Tiarę.
-Kolejny Potter?- Zapytała Tiara.- Tym razem dziewczyna... No niech będzie... Umieszczę cię w...
*****
Wiem, że przerwałam w najlepszym momencie, ale o to mi właśnie chodziło. Rozdział drugi jest w trakcie pisania i jeżeli mi się uda go skończyć dzisiaj to go wstawię.
Życzę miłego czytania. ;D
PS: Piszcie jak macie jakieś pomysły na dalszy ciąg.
Zacne powiadam Ci.. Majo :D
OdpowiedzUsuńFajne :D
OdpowiedzUsuń